Mahabalipuram - zatopiona metropolia



Po wylądowaniu w Chennai (dawniejsze Madras) w Indiach, pierwszym punktem podróży jest oddalone około 60 km na południe miasto Mahabalipuram. Położe nad brzegiem Zatoki Bengalskiej słynie z licznych świątyń i zabytków rzeźbiarskich pochodzących z czasów panujących niegdyś na tych terenach dynastii Pallawów (IV - IX w.)




Mahabalipuram, znane również jako Mamallapuram, znajduje się w powiecie Kancheepuram w indyjskim stanie Tamil Nadu. Miasto w obecnym kształcie to efekt działania Imperium Brytyjskiego w 1827 roku, kiedy to zostało założone ponownie.




To co szczególnie przykuwa uwagę po przybyciu do centrum miasta to ogromny głaz - Kula Masła Kriszny inaczej zwana "Vaanirai Kal" lub "Kamień Boga Nieba" i znajduje się tutaj "od zawsze". Ogromna kamienna kula waży ponoć 250 ton i w przedziwny sposób leży na zboczu skały sprawiając wrażenie jakby miała się zwyczajnie sturlać.

Zgodnie z wierzeniami hinduskimi, to bóg Kryszna, będąc małym chłopcem, wykradał często masło ze słoika matki. Ostatecznie uzbierało się tego tyle że powstała ogromna kula, którą obecnie można zobaczyć w Mahabalipuram.
Inna legenda mówi o tym, że kamień w nienaturalnym położeniu zostawili tutaj bogowie chcący zademonstrować ludziom swoją siłę. Powodując jednocześnie że przesunięcie głazu jest niemożliwe.
Stacjonujący w tym regionie Brytyjczycy postanowili to sprawdzić w 1908 roku używając do tego celu specjalnie przygotowanego zaprzęgu złożonego z siedmiu słoni. Głaz nawet nie drgnął i więcej prób nie podejmowano.

Obecnie Kula Masła Kriszny stała się jedną z atrakcji turystycznych, nawet dla samych hindusów, którzy chętnie wchodzą pod skałę aby zrobić pamiątkowe zdjęcia.





Nieopodal, wśród otaczającej zieleni można znaleźć ukryte świątynie oraz mniejsze sanktuaria jaskiniowe wykute w skale. Wszystkie obiekty powstały z tej samej ogromnej skały, po której można swobodnie spacerować wąskimi ścieżkami. Tutaj też można trafić na Ganesha Ratha - cały czas czynną, małą świątynię poświęconą Ganesi.

Ganesha Ratha
Ganesha Ratha

Jedno z sanktuariów jaskiniowych wykutych w skale.
Raya Gopuram - dawna brama świątynna


Wyjątkową ciekawostką jest rosnące w pobliżu drzewo kiełbasiane czyli Kigelia afrykańska (Kigelia africana). Drzewo pochodzi z tropikalnej Afryki ale rozprzestrzeniła się także w innych rejonach świata o podobnym klimacie.

Drzewo kiełbasiane - Saugage tree (Kigelia africana)

Nazwa, jak łatwo się domyśleć, pochodzi od owoców, które przypominają wiszące, szare kiełbasy. Mogą osiągać długość do 100 cm, a waga dojść do 10 kg. To sprawia że gdy spadają stają dość niebezpieczne dla przypadkowych przechodniów czy zaparkowanych samochodów. Te charakterystyczne owoce nie nadają się jednak do jedzenia. Są wykorzystywane przez miejscową ludność w celach kultowych i leczniczych. Posiadają one właściwości przeciwnowotworowe a także wzmacniają tętnice i żyły.


* * *


Za najważniejsze w Mahabalipuram uważa się wykute z jednej skały Pancha Rathas – pięć świątyń poświęconych Śiwie, błędnie nazywane imionami Pandawów znanych z najważniejszego eposu indyjskiego Mahabharaty. Trudno określić kiedy pojawiły się nazwy, jednak jak podkreślają indyjscy archeologowie świątynie nie mają nic wspólnego z Ardżuną, Bimą, Judisztirą, Nakulą i Sahadewą a także Draupadi. Dużo trafniej byłoby nazwać je po prostu wimanami typu ratha.

W sanskrycie słowo "ratha" znaczy "rydwan", choć nie jest to do końca jasne określenie. Forma świątyń ratha wywodzi się prawdopodobnie od starożytnych dwukołowych rydwanów z baldachimem. W stanie Tamil Nadu istnieje do dzisiaj żywa tradycja procesji wozów świątynnych wiozących wizerunki bóstw.
Wimany to pojawiające się w Mahabharacie pojazdy latające, na których bogowie indyjscy przybyli z gwiazd na Ziemię. Obecnie w niektórych nowożytnych językach indyjskich (łącznie z hindi) słowo "wiman", "wimanam" jest obecnie używane w znaczeniu "samolot".

Pancha Rathas to zatem mityczne pojazdy latające w formie platformy z kołami uwiecznione w postaci wyrzeźbionych wzorców. Archeologowie bowiem uważają że obiekty te służyły jako swego rodzaju szkoła dla młodych rzeźbiarzy. Poszczególne rzeźby, niektóre wykonane tylko w połowie, mogły służyć jako przykład różnych stylów i detali architektonicznych.

Pancha Rathas





Wierzchowiec Śiwy, byk Nandin.


To czego nie można przegapić będąc w Mahabalipuram to najsłynniejsza płaskorzeźba świata - Gangawatarana - Zstąpienie Gangi. Gangi czyli świętej rzeki Ganges, którą zesłali bogowie po długim czasie ascezy na wyschniętą Ziemię. 




Gangawatarana jest jest wysoka na 10 i długa na 30 metrów. Przedstawia moment zstąpienia bogini Gangi (Gangesu) na Ziemię. Bogini, pokazana jako pół-kobieta, pół wąż, zstępuje skalną szczeliną-rzeką wijącą się pomiędzy zastępami stworzeń składających hołd – ludzi, zwierząt a także bogów.

Tuż obok znajdują się sanktuaria jaskiniowe - mandapy - wykute w skale, poświęcone wyjątkowym bohaterom Mahabharaty - Krisznie i Ardżunie. Ardżuna był synem Kunti i Pandu otrzymanym od króla bogów Indry. Nazywany był niebiańskim łucznikiem z racji umiejętności posługiwania się śmiercionośną boską bronią, którą otrzymał od Indry. Jako przyjaciel Kryszny walczył u jego boku na polu bitwy Kurukszetera.


Obok Gangawatarany znajduje się Krishna Mandapam


Płaskorzeźby nawiązują do wielu historii opisanych w Mahabharacie jednym z najważniejszych tekstów indyjskich i zarazem najdłuższym utworem literackim i eposem na świecie, liczącym sobie 100 000 ślok (ok. 200 tysięcy wersów). Epos to opowieść o namiętnościach władzy. A dokładniej, o namiętnościach władzy męskiej, gdzie wojna dwóch zwaśnionych bratnich rodów Pandawów i Kaurawów doprowadza do unicestwienia całego istniejącego wtedy świata.

 


Kiedy w 2004 roku cofnęły się wody Oceanu Indyjskiego zwiastując groźne tsunami, odsłoniły jednocześnie zatopioną starożytną część miasta i pozostałe sześć świątyń, z których obecnie znana jest Świątynia Nadbrzeżna (Shore Temple).

O odkryciu dzięki tsunami można przeczytać dzięki serwisom BBC: "Tsunami throws up India relics", oraz "Tsunami reveals ancient temple sites".





Jeszcze za czasów Marco Polo mówiło się w tym regionie o Siedmiu Pagodach - świątyniach stojących na brzegu oceanu, nazywanych tak z uwagi na ich kształt. Ocean jednak bezlitośnie pochłonął starożytną część miasta a także sześć z siedmiu wspomnianych świątyń.

Świątynia Nadbrzeżna poświęcona Śiwie otoczona jest posągami jego wierzchowca, byka Nandina. Podobnie jak Pancha Rathas, jest wykuta z jednej skały. Przez wiele lat, działająca na nią woda oceanu, wymyła część zdobień i reliefów. Część zniszczeń dopełniła budowa fortu, z którego do dziś pozostał jedynie fragment fundamentów...





Święty lingam boga Śiwy - śiwalingam.
Odpoczywający bóg Śiwa - przez śiwaitów uważany jest za Boga jedynego, tożsamego z Brahmanem.
W sztucznym jeziorze obok świątyni stoi mniejsza wersja wimany.




Po starożytnej metropolii pozostało jedynie wspomnienie. Ukryte artefakty na dnie oceanu nadal czekają na odkrycie podsycając jedynie wyobraźnię badaczy. Z racji nakładów, które należałoby ponieść aby zbadać podwodne ruiny miasta mniemam że nie prędko to nastąpi...


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...